Sunday, 11 January 2009

Post z dedykacja dla mojego meza;)



Powodem jest fakt zawieszenia wczoraj przez niego poleczki - wieszaka na ubrania w przedpokoju. Poleczka musiala najpierw odlezec swoje w kanciapie z rzeczami "do zrobienia" jakies dwa miesiace;), ale najwazniejsze, ze juz jest.
Przedpokoj mamy malutki wiec i wieszaczek nieduzy, ale bardzo mi sie spodobal ze wzgledu na styl kojarzacy sie z sielskoscia-anielskoscia, czyli to co lubie:) (nie zawsze i nie za czesto ale jednak lubie).

12 comments:

  1. Ojej..śliczny...malowałaś czy taki już był?

    ReplyDelete
  2. Wieszak śliczniutki, a dwa miesiące to norma w takich wypadkach;)
    Jak tam poduszki, czy skończone już?

    ReplyDelete
  3. Aaagaa, Olla, dzieki. Wieszak juz odrazu byl bialy, ale co sie za nim nachodzilam po sklepach to moje;).
    Olla, poduszki w trakcie:), jestem mniej wiecej na polmetku takze cierrrrpliwosci:).

    ReplyDelete
  4. U mnie też jest normą ,że coś musi odleżeć i nabrać mocy prawnej ! Ale dlaczego ?
    Półka z wieszakami świetna .
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  5. Leno zajrzyj tu

    http://www.rivieramaison.com/popup.htm?/product_images/102670.jpg

    Czy czegoś Ci to nie przypomina?

    http://www.rivieramaison.com/shop/product.asp?s=A4010147D6524B269577ABED692701A1&pid=69 - może za długi jest link?

    ReplyDelete
  6. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  7. O, jaki podobny!:)
    Ale moj wieszaczek jest duuuzo mniejszy, nawet mysle mniejszy niz sie wydaje ze zdjecia;).

    Aj, nie mozna edytowac, a chcialam podziekowac za linka, duzo ciekawych rzeczy tam maja...

    ReplyDelete
  8. Szkoda, że nie odnajduje 'scieżki', ale to chociaż podejrzysz co tam maja...

    ReplyDelete
  9. Odnajduje, jak sie wklei link na piechote:) (w kazdym razie mi odnalazlo...).
    Dzieki Joanno.

    ReplyDelete
  10. Odkąd odkryłam Twój,jestem tutaj częstym gościem.
    Zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

    ReplyDelete
  11. tak tak- trzeba chwalić Panów Mężów ....
    A wieszaczek- słodki w rzeczy samej. /Przemawiam jak dr Koziełło z Klanu "w rzeczy samej" hi hi /

    to jeden z tcyh domowych mebelków, które same w sobie maja tyle uroku... i cokolwiek na nie sie postawi - zawsze wygląda ciekawie i oryginalnie.
    pozdr .

    ReplyDelete
  12. Ivon, no wlasnie tym urokiem mnie wieszaczek przyciagnal:).

    A zwrot "w rzeczy samej" nieodmiennie mi sie kojarzy z Akademia pana Kleksa:D, a nie pamietam nawet czy sie tam pojawil...

    ReplyDelete