
Powodem jest fakt zawieszenia wczoraj przez niego poleczki - wieszaka na ubrania w przedpokoju. Poleczka musiala najpierw odlezec swoje w kanciapie z rzeczami "do zrobienia" jakies dwa miesiace;), ale najwazniejsze, ze juz jest.
Przedpokoj mamy malutki wiec i wieszaczek nieduzy, ale bardzo mi sie spodobal ze wzgledu na styl kojarzacy sie z sielskoscia-anielskoscia, czyli to co lubie:) (nie zawsze i nie za czesto ale jednak lubie).
Ojej..śliczny...malowałaś czy taki już był?
ReplyDeleteWieszak śliczniutki, a dwa miesiące to norma w takich wypadkach;)
ReplyDeleteJak tam poduszki, czy skończone już?
Aaagaa, Olla, dzieki. Wieszak juz odrazu byl bialy, ale co sie za nim nachodzilam po sklepach to moje;).
ReplyDeleteOlla, poduszki w trakcie:), jestem mniej wiecej na polmetku takze cierrrrpliwosci:).
U mnie też jest normą ,że coś musi odleżeć i nabrać mocy prawnej ! Ale dlaczego ?
ReplyDeletePółka z wieszakami świetna .
Pozdrawiam.
Leno zajrzyj tu
ReplyDeletehttp://www.rivieramaison.com/popup.htm?/product_images/102670.jpg
Czy czegoś Ci to nie przypomina?
http://www.rivieramaison.com/shop/product.asp?s=A4010147D6524B269577ABED692701A1&pid=69 - może za długi jest link?
This comment has been removed by the author.
ReplyDeleteO, jaki podobny!:)
ReplyDeleteAle moj wieszaczek jest duuuzo mniejszy, nawet mysle mniejszy niz sie wydaje ze zdjecia;).
Aj, nie mozna edytowac, a chcialam podziekowac za linka, duzo ciekawych rzeczy tam maja...
Szkoda, że nie odnajduje 'scieżki', ale to chociaż podejrzysz co tam maja...
ReplyDeleteOdnajduje, jak sie wklei link na piechote:) (w kazdym razie mi odnalazlo...).
ReplyDeleteDzieki Joanno.
Odkąd odkryłam Twój,jestem tutaj częstym gościem.
ReplyDeleteZapraszam do mnie po wyróżnienie:)
tak tak- trzeba chwalić Panów Mężów ....
ReplyDeleteA wieszaczek- słodki w rzeczy samej. /Przemawiam jak dr Koziełło z Klanu "w rzeczy samej" hi hi /
to jeden z tcyh domowych mebelków, które same w sobie maja tyle uroku... i cokolwiek na nie sie postawi - zawsze wygląda ciekawie i oryginalnie.
pozdr .
Ivon, no wlasnie tym urokiem mnie wieszaczek przyciagnal:).
ReplyDeleteA zwrot "w rzeczy samej" nieodmiennie mi sie kojarzy z Akademia pana Kleksa:D, a nie pamietam nawet czy sie tam pojawil...