Friday, 6 August 2010

Paris, Paris... II


Paryz - bez czasu na zwiedzanie (szczerze mowiac ostatnio nie mam czasu na nic, za duzo pracuje, za malo mam chwil dla siebie, coz, widocznie taki teraz jest etap - tak to sobie tlumacze;).
Tylko kilka ujec, tylko krotki spacer.
I juz jestem gdzie indziej.

Zaczynam tesknic za rutyna, normalnoscia... czuje, ze powoli zbliza sie czas zmian. Trzymanie kciukow - jak najbardziej wskazane...

***

In Paris - but no time for sightseeing (to be honest, I don't have time for anything lately, too much work, too little quiet moments, well, it is just a phase - or so I keep telling myself;).
Just a few shots, just a short walk.
And I am somewhere else already.

I am starting to miss the routine, the normal life - maybe the change is getting closer. Keeping your fingers crossed is definitely advised...

8 comments:

  1. Trzymam mocno zatem, swe kciuki.. :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie Leno!

    ps. Wiesz, ja chyba z każdej podróży, również przywożę choćby jedną parę drzwi :)

    ReplyDelete
  2. ładne są te obrazki złapane w biegu

    ReplyDelete
  3. Zmiany zawsze są na lepsze...
    Trzymam kciuki
    Czasem życie w takim "pędzie" pozwala nam właśnie zrozumieć czego potrzebujemy


    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Równiez trzymam kciuki za zmainy, ktore są potzrebne.
    Ja kiedys bylam na etapie- kariera czy rodzina. Mimo że praca która wykonywałam była dla mnei wsyztkim i w pelni jej sie poświecalam z dnia na dizeń pod wpływem pewnych informacji doś przykrych dla mojej rodziny - postawilam na Rodiznę. I z dnia na dzień zrezygnowalam z całkiem powaznego stanowiska. Czasmi tak w zyciu trzeba. NIczego nie żałuję. A dziś chętnie byłabym tylko gospodynia domową- ale musze pracować - tylko ze na mniejszych obrotach i inaczej do tego podchodzę

    pozdrawiam i życze udanego weekendu i odpoczynku

    ReplyDelete
  5. Jeżeli te zmiany są dla Ciebie ważne to trzymam kciuki i życzę powodzenia .
    Gdy pomyślę ,że już niedługo czeka mnie powrót do pracy i następny urlop dopiero za rok to czuję się przygnębiona .Też myślę i marzę o zmianach , ale odwagi brak .
    Powodzenia Yrsa

    ReplyDelete
  6. Zdjęcia piękne.
    Trzymam kciuki, by zmiany poszły po Twojej myśli i tylko na lepsze.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Dziekuje kazdej z Was za mily wpis. I trzymanie kciukow.

    Pozdrawiam Was (jeszcze niedzielnie:)!

    ReplyDelete