Friday, 17 April 2009

Wazon



Przy okazji poznawania okolicy natrafilam w pobliskiej miejscowosci na maly sklep z antykami. Jestem w trakcie szukania zyrandola, wiec postanowilam wejsc i - jak to ze mna bywa - wyszlam z wazonem:). Spodobal mi sie wzor i sluszna wielkosc, wiec nie wahalam sie ani chwili. Wazon stoi wiec teraz w pokoju dziennym i cieszy oczy:).

***

When trying to get to know my area I found a small antique shop in the town nearby. I am looking for a chandelier so I decided to go in and - as it often happens with me - I left with a vase:). I liked the pattern and the big size so I did not hesitate for a moment. The vase now sits in the living room and makes my eyes happy:).

Wednesday, 15 April 2009

Owsianki czar;)




Wiosna juz w pelni, wiec czas zeby troche sie za siebie wziasc. Zaczelam od zmian sniadaniowych: zamiast slodkich crossaintow i latte lub herbaty z mlekiem od dzis przerzucam sie na owsianke:). Moja owsianka jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu (no i chyba nie musze dodawac ze i zdrowa;), ma mnostwo witamin i blonnika). Do miski wsypujemy 3 lyzki blyskawicznych platkow owsianych, 1 lyzke otrebow pszennych, kilka posiekanych migdalow, mieszamy wszystko. Zalewamy mlekiem i troche podgrzewamy (w mojej leniwej wersji to 10 sekund w mikrofali), dodajemy pokrojonego malego banana. Do picia proponuje pyszne smoothie, i juz, wiosenne sniadanko gotowe.
Smacznego!:)





The spring has come, so it is time to look better after ourselves. I started with some breakfast changes: from now on, instead of sweet croissants with latte or milk tea I am changing to porridge:). My porridge is really easy and quick to make (and I think I don't need to add how heathly it is as well;), it is got plenty of vitamins and fibre). First, into a small bowl, I put 3 spoons of pre-cooked oats, 1 spoon of wheat bran and a few chopped almonds, mix everything. Next, pour in some milk and warm up the whole thing a bit (in my lazy version it means 10 seconds in a microwave), then add small, chopped banana. And to drink I recommend delicious smoothie. That's it, a spring breakfast is ready.
Bon apetit!:)


Wednesday, 8 April 2009

Przed-Wielkanocnie

Musze sie przyznac, ze nie mam ostatnio zbyt duzo czasu - zdanie chyba az nadto dobrze kazdemu znane;). Oprocz obecnej pracy na caly etat zaczelam robic kurs (pierwszy egzamin juz w czerwcu! nie wiem czy dam rade...), wzielam sie tez w koncu za powtorke jezykow obcych, wiec dzien znaczaco mi sie skrocil.

W zwiazku z tym nie mialam okazji zajac sie powaznie dekoracjami wielkanocnymi, ale dobrze sie bawilam wymyslajac napredce swieconke:), uzylam do niej "dyzurnego" krolika (mamy tez w domu prawdziwego, ale za szybko kica i za dekoracje robic raczej nie moze;)), koszyczka, kawalka koronki i paru sztuk sztucznego kwiecia.

***

I have to admit, I do not have much time lately - here is a sentence that is too well-known to anyone;). Except from working full time I started a course (first exam is in June! I am not sure if I manage...), I started revising the foreign languages at last, so my day shrank considerably.

In consideration with the above, I did not have a chance to seriously work on some Easter decoration, but I had fun making Easter basket:), I used a rabbit that I always take out for this occasion (we have a real one at home, too, but it hops away quickly co could not use him for the decoration;)), a basket, a piece of lace ribbon and a few pieces of fake flowers.







A oto swieconka w wersji wieczornej:) z dodana swieczuszka. Wprowadza mily nastroj, ale nie wolno z takiej swieconki spuscic z oka, co by nie poszla z dymem, wiec cos za cos;).

And here is an Easter basket in the evening version:) with an added tea light. It creates a nice atmosphere, but you cannot take your eyes from the basket, so it won't go up in smoke, just can't have everything;).






Przy okazji chcialabym tez zlozyc tutaj wszystkim zagladajacym zyczenia radosnych, slonecznych i rodzinnych Swiat Wielkanocnych i wielu Bozych blogoslawienstw :).

Taking this opportunity now I would like to wish all my visitors a joyful, sunny, cozy Easter time with your family, and lots of God's blessings :).

Saturday, 4 April 2009

Kura, oslonki na swieczki domowej roboty i candy

Mamy nowego domownika - kure;). Wlasciwie kura jest prezentem dla siebie samej - jak ja zobaczylam odrazu poprawila mi humor:), ale mysle ze przyda sie na Wielkanoc chociazby jako pojemnik na jaja, jak widac calkiem sporo sie ich zmiesci...

***

We have a new member of the household - a hen;). Actually the hen is a present I got for myself - when I saw her my mood immediately went up:), but I think it will also come handy for the Easter period, eg. as eggs container, as you can see it can hold quite many...






Z innych nowosci, zrobilam kilka prosciutkich oslonek na mini-swieczki, troche koralikow i kawalek lnianego sznurka... Wyszlo bardzo minimalistycznie, ale czasem tak wlasnie lubie:).
***

In other news I have made some very simple tea lights' holders, some beads and a piece of linen cord... The result is very minimalistic, but sometimes I like it exactly like that:).







I jeszcze jedna sprawa na dzisiaj - u An na blogu jest candy:), zajrzyjcie poki nie jest za pozno;)...
Milego weekendu wszystkim!

***

And one more thing - An is having candy on her blog:), have a look before it is too late;)...
Have a nice weekend everyone!

Wednesday, 1 April 2009

Momenty nie-natchnione




Niewiele ostatnio robie (tzn. w czasie tak zwanym wolnym)... Snuje sie po domu, czasem cos posprzatam, upiore... ale generalnie cos nie mam natchnienia - oprocz natchnienia na pozeranie moich ulubionych ciasteczek, oczywiscie;) ale to sie chyba nie liczy.

Ale moze takie chwile tez sie potrzebne, chwile spokoju, wyciszenia, pomyslenia o tym co wazne i o tym co nie...

***

I am not doing much lately (I mean in my free time)... Walking here and there around the house, doing some cleaning or laundry from time to time... but in general I have no inspiration - except for the inspiration to eat my favourite cookies, of course;) but I think it does not count.

But maybe such moments are necessary, moments of quiet and calm, thinking about the important things and not so important ones...