Tuesday, 2 June 2009

Z powrotem w domu


Ostatni tydzien spedzilismy w Polsce, odwiedzilismy z mezem nasze rodziny, przyjaciol, znajome miejsca... Czasu jak zwykle nam zabraklo na zrobienie wszystkiego co sobie zamarzylismy, ale tak to juz zazwyczaj jest...

A w domu - przywital nas kwitnacy ogrod i piekna, sloneczna pogoda:). Jako ze od razu wracam do pracy, mam nadzieje, ze ta nie-angielska aura utrzyma sie do weekendu, do ktorego juz teraz zaczynam odliczac dni;).

***

We spent the last week in Poland, visiting our families, friends, familiar places... As usually the time was too short to accomplish everything we would like to do, but that is the way it always is...

And at home - the garden is blooming and the weather is beautiful and sunny:). Today I am back to work, so I am just hoping that this very non-English weather will stay until weekend, and I am already counting the days left;).

Monday, 25 May 2009

Saturday, 23 May 2009

Sushi i imieninowa niespodzianka;)



Mily dzien.
Spalismy sobie dlugo:).
Na lunch przygotowalismy sushi (dlugo sie robi, ale jest pyszne).
A potem dostalam mily prezent niespodzianke od meza z okazji moich imienin - wymarzona maszyne do szycia!
Probowalam troche podstawowych sciegow, jak sie okazalo, jest to trudniejsze niz mi sie wydawalo, ale i tak nie moge sie doczekac az bede mogla naprawde cos uszyc (oczywiscie nic skomplikowanego).
Teraz slucham "Feista" i szykuje sie na mily wieczor, na dworze wciaz jest cieplo i slonecznie, zaraz otwieramy winko, wiec bede leciec...
Milego, relaksujacego weekendu wszystkim!




Such a nice day.
Slept long:).
Made sushi for lunch (takes ages to prepare but is so yummy).
Then got a lovely suprise - present from my husband for my Name Day:) - long awaited sewing machine!
I was trying some basic stiches, well, turns out, it is not as easy as it looks, but I can't wait till I actually start sewing something (nothing complicated, of course).
Now listening to "Feist", and looking forward to a nice evening, it is still warm and sunny outside, the bottle of wine is about to be opened and I have to go...
Have a relaxing, nice weekend everyone:).


Thursday, 21 May 2009

Muji czyli troche wzornictwa po japonsku


Muji to dzialajaca od lat 80tych a obecnie niemal kultowa firma japonska sprzedajaca sprzet gospodarstwa domowego, meble, ubrania itp. itd (pelna nazwa firmy to Mujirushi Ryōhin, co mozna przetlumaczyc jako "produkty bezmarkowe").
Bardzo lubie ich wzornictwo, lagodne, wywazone kolory, stonowane barwy. Moze dlatego, ze generalnie przyciagaja ma uwage wnetrza, ktore emanuja spokojem i prostota...
Wszystkie fotki pochodza z katalogu Muji wiosna-lato 2009.

***

Muji is founded in the early 80s but now having almost a cult status Japanese retail company which sells a wide variety of household, furniture, clothing and other goods (the name Muji is derived from the first part of Mujirushi Ryōhin, translated as "no brand quality goods").
I like their design, gentle, subdued colours, well-balanced tones . Maybe it is because in general I am always drawn to serene and simple interiors...
All pictures come from the Muji catalogue spring-summer 2009.

Tuesday, 19 May 2009

Siedze i czytam...


Jakis czas temu zetknelam sie z ksiazka "Historia milosci" Nicole Krauss, ktora do tej pory nalezy do jednych z moich ulubionych. Jest to pieknie napisana, smutna ale niesamowita i poruszajaca zarazem (bo jaka inna moze byc;) historia o prawdziwej milosci. Czytanie jej jest odbywaniem fascynujacej, emocjonalnej podrozy przez Polske w czasach II WS do wspolczesnego Nowego Jorku...

Ostatnio pomyslalam, ze chetnie siegnelabym po cos w stylu ksiazki Krauss i znalazlam to - mape literacka , ktora sugeruje autorow podobnych do tych przez nas chetnie czytanych.

Ciekawa sprawa, bo przy jej pomocy przypomnialam sobie nazwiska pisarzy, ktorych znam i lubie od dawna, Zadie Smith, Murakamiego Harukiego, zaplatala sie tam nawet Agata Christie;). Uswiadomilam tez sobie jak malo wiem o literaturze...
No i co najwazniejsze odkrylam ksiazki autostwa Audrey Niffenegger, jaka pierwsza czytam "Zone podroznika w czasie" i na razie bardzo mi sie podoba:).

Polecam wiec mape literacka. Po wpisaniu wybranego przez nas pisarza pojawiaja sie kolejne nazwiska, im blizsze jest ono naszemu autorowi tym wieksze prawdopodobienstwo, ze przypadnie nam do gustu. Mozemy klikac w kolejne nazwiska, potem nastepne i nastepne... wiec wlasciwie to taka niekonczaca sie mapa upodoban literackich;).


Some time ago I stumbled upon Nicole Krauss' "History of Love", which until this time is one of my favourite books. It is beautifully written, sad but amazing and touching story about a true love. Reading it is like making an enchanting and emotional journey, from war-time Poland to present day New York...

I was thinking recently that I would like to read something similar and I found this - a literature map, which suggests authors we might enjoy reading.

The map reminded me some writers I used to know and like, Zadie Smith, Murakami Haruki, even Agatha Christie's name came up between the names;). It also made me realise how little I know about literature...
But most off all, I discovered books written by Audrey Niffenegger. I am now reading "The Time Traveler's Wife" and just loving it:).

So, I can recommend the literature map. After writing the name of our chosen author, many other names come up. The closer two writers are, the more likely we will like them. We can keep clicking and clicking... so it is a kind of indefinite literature map;).