Sunday, 28 June 2009

Pierwsze maszynowe krzywulce




Wyznaczylam sobie dzisiaj takie wyzwanie uszycia kilku podstawek pod kubki. Rezultaty sa, hmm, daleko od satysfakcjonujacych. Podobaja mi sie materialy i kolory, zreszta sama wybieralam, to byla ta latwiejsza czesc roboty, ale co zrobic zeby scieg byl rowniejszy?;)...
Prawdopodobnie jest tak, ze praktyka czyni mistrza, wiec zamierzam poszukac tez "pomocy naukowych" i zabrac sie za cwiczenie szycia, niedlugo. Trzymajcie kciuki, beda potrzebne;).



I took up a challenge today of sewing a few coasters. The results are, hmm, far from satisfying. I like the colours and materials, since I chose them myself, that was an easy part, but what shall I do to make the stitch straight?;)...
Probably it is so that practice makes master, so I am looking for some books with sewing tips and will practice more, soon. Wish me luck;).


8 comments:

Magoda said...

Podstawki śliczne!
Życzę wytrwałości Lena!
Uściski.

Ania. said...

Nikt sie nie rodzi z talentem:-) Bardzo dobrze ci idzie.Nie badz zbyt wymagajaca dla siebie.Z czasem i praktyka uzyskasz to,co chcesz.Najwazniejsze ,ze nie brakuje ci checi i zapalu.Tak trzymaj:-)Mnie np tak sobie idzie pieczenie ciast.Byl spory okres czasu,kiedy to wolalam kupic by uniknac rozczarowania.W koncu powiedzialam sobie"Anka,dosyc tego,bedziesz piekla tak dlugo,az w koncu osiagniesz cel!".I tak sie stalo.Staram sie czesto cos kombinowac i nie zawsze mi wychodzi,ale mam checi i moze kiedys bede dumna ze swoich wypiekow.Dzis zaserwowalam sobie ciasto z owocami.Wyglada swietnie, pachnie jeszcze lepiej i jak tylko ostygnie sprawdzimy ,czy smakuje rownie dobrze:-)Pozdrawiam cieplo.Ania

llooka said...

Ja do szycia nie mam talentu. Umiem i owszem, ale gubi mnie pośpiech. Ja chcę mieć już , a tu niestety cierpliwość matką sukcesu! Czego sobie i Tobie życzę. Mnie tam się podobają pierwsze "krzywulce" spod Twoich łapek. A kolorystyczne i fakturowe zestawienia tkanin w szczególności. Ciepełko zostawiam!

An z Chatki said...

eee tam zaraz krzywulce , fajnei wyszło :)

Yrsa said...

Ładna kolorystyka i kompozycja , jak na debiutantkę to nieźle Ci wyszło . Taśmę przyszyłaś super starannie i idealnie prosto . Tylko tak dalej , nie zniechęcaj się , ja podpieram się różnymi czasopismami i książkami . Powodzenia !

Ita said...

Pierwsze koty za płoty!
Bardzo ładne podstawki ,ja tam krzywizn nie widzę .

Zdjęcia z podróży ....ech ,po prostu zazdroszczę.

Pozdrawiam serdecznie .

Lena said...

Hej, dziekuje wszystkim za komentarze i zachete, poprawilyscie mi humor.

Ania, podziwiam cie za wytrwalosc, teraz pewnie pieczesz przepyszne ciasta:), a na takie z owocami to teraz idealna pora.

Pozdrawiam was cieplo!

bossanova said...

Od czegoś trzeba zacząć jak powtarzam sobie tworząc moje potworki dalekie od doskonałości ;)