Tuesday, 3 May 2011

Trzeci maj...


Na dworze cieplo.
I kwitna pieknie kasztany.

W kalendarzu 3 maj, czyli data kolo ktorej widnieje dumny napis "skonczone 40 tyg".
Moj termin.

Jednak nic sie nie dzieje.
Malej istotce jakos nie spieszy sie na ten swiat...
Troche probuje jej pomoc, m.in. popijam sobie calymi dniami herbatke z lisci malin.
Okazuje sie, ze jest calkiem smaczna.
Ale czy efektywna - to sie dopiero okaze;).

Na razie musze jeszcze na troche uzbroic sie w cierpliwosc...

***

It is sunny outside.
The chestnut trees are in full bloom.

In the calendar: 3rd May, the date next to which I proudly wrote "40 weeks finished".
My due date.

Still, nothing is happening.
The little person is in no hurry to come to this world...
I am trying to help her, drinking lots of raspberry leaf tea.
It is really good, actually.
But whether it is also effective - we'll have to wait and see;).

And I have to be patient just a little longer...

13 comments:

mama na kilka etatów... said...

Życzę szczęśliwego rozwiązania :)
Ja też brzuchata... ;)
Dopiero zaczynam pisać blog...
www.mama-problemow.blogspot.com

Ola said...

Trzymam kciuki za rychłe spotkanie z małą istotką :)A w Polsce pada śnieg...

Kasia said...

Czyli już za chwileczkę...już za momencik ;-)))

Pozdrawiam cieplutko ;-)

paula_71 said...

Kochana,ja miałam termin na 4go a urodziłam 16go :)
Życzę Ci szybkiego,bezproblemowego rozwiązania.

Pozdrawiam Was jeszcze w dwupaku ;)

peggykombinera said...

:)
szybkiego rozwiązania, moja Droga:)
daj znać, jak Rodzinka będzie już w komplecie.

buziaki!

Hafija said...

Trzymam kciuki :)

byziak said...

Oh zazdroszczę tego słońca dzisiaj - u nas śnieg. U mnie też się nie spieszyło, wyglądało na to, że jeszcze trochę czasu upłynie a tu niespodziewanie 2 dni później...
Powodzenia i trzymaj się :)

TheElatha said...

Podoba mi się Twoja podstawka pod kubek!
Maleństwo samo wybierze sobie najlepszą porę:)

An-na said...

Trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie!

asiorek said...

ja też kciuczę za bezbolesne i szybkie rozwiązanie:)
pozdrawiam

Yrsa said...

Tyle pozytywnej energii wysyłanej do Ciebie musi zadziałać , będzie dobrze .
Miło ,że u Ciebie pogoda jest naprawdę wiosenna bo ja musiałam włączyć centralne ogrzewanie , a wiatr majowy porównywalny do wiatru zimowego .
Myślę ,że następny post będzie już o nowy członku rodziny , pozdrawiam , trzymam kciuki i jestem dobrej myśli -Yrsa

ivon777 said...

Ja także trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie . Trzymaj się dzielnie , wsłuchaj się w siebie , wszystko potoczy się szybciutko. Zatrzymaj swoje myśli z tych pierwszych dni - gdzieś na prawdziwym papierze , zobaczysz jak cenne będą po latach.
Pozdrawiam bardzo bardzo cieplutko ; moc serdecznych uścisków .

Lena said...

Dziekuje za komentarze i zyczenia wszystkim i kazdemu z osobna:).

Yrso, mam nadzieje, ze u ciebie tez sie niedlugo ociepli (podobno ma sie zrobic wiosennie bardzo i w Polsce). Co do nowego postu, no to nie wiem... Moze to wszystko jeszcze ze 2 tyg potrwac... (chciaz mam nadzieje, ze az tak dlugo to nie bedzie!)

Ivon777, dziekuje poddanie pomyslu, mysle, ze tak zrobie:).

Pozdrawiam wszystkich!