Tuesday, 19 July 2011

Polne kwiaty...



To chyba najprostszy z bukietow jaki mozna sobie wyobrazic.
Kilka kwiatkow, zoltych, fioletowych i bialych, rosnacych przypadkowo przy drodze, pare klosow i juz.
Samo zielsko tak naprawde:).
A ja tak lubie takie wiazanki.
Pachna oblednie, jak ciepla, rogrzana laka latem...

I tylko czerwonych makow brakuje mi do kompletu.

***

It must be the simplest bunch of flowers imaginable.
A few yellow, purple and white flowers, growing near the road, a couple of grass spikes and that is it.

Just some weed, to be honest:).

But I just love bouquets like this one.
They smell really amazing, like a warm, summer meadow...


The only thing missing here are the poppies, red poppies.

4 comments:

ivon777 said...

a ja właśnie takie proste lubię , sama natura , pozdrawiam serdecznie...

Ita said...

Bo w prostocie jest kwintesencja piękna ,co lubię zresztą najbardziej .
Buziaki.

mindfulatthirty said...

Ślicznie. I kolory, i prostota.

Lena said...

Ivon, Ita, dzieki za odwiedziny.
Mindfulatthirty, witam kolejna emigrantke:), na pewno pozniej do Ciebie zajrze.
Pozdrowienia!