Saturday, 11 February 2012

Finally... a snowfall:))


Nareszcie i do Anglii zawitala zima. I snieg z prawdziwego zdarzenia.
Oczywiscie wiele szkol zostalo zamknietych, drogi w pol przejezdne itp itd... ale kilka dni chaosu chyba tak bardzo nam nie zaszkodzi?;)
Wiele osob zamiast isc do pracy, zostaje w domu z dziecmi, razem lepia balwany przed domem (dzis na spacerze naliczylam cztery!).
Mroz szczypie w policzki.
Jest fajnie:).

***

Finally we have winter in England. And a real snow, too.
Of course, many schools have been closed, motorways sometimes blocked etc... but a few days of chaos surely won't do us much harm?;)
Lots of people stayed home with their children instead of going to work, they play together, making snowman in the front garden (today on my walk I counted four!).
The frost nips at our cheeks.
It is great:).

2 comments:

Yrsa said...

Lenko , ja też tęskniłam za białą okrywą , marzyłam o spacerach , jeździe na sankach .
Niestety zima przesadziła , temperatury spadają do takich wartości ,że nie mam ochoty wychodzić z domu , a i śniegu jak na lekarstwo , głównie mróz i porywisty wiatr.
Widocznie w Anglii zima ma łagodniejszy przebieg, dlatego życzę Ci miłych spacerów i dużo radości -pozdrawiam Yrsa

Lena said...

Yrso, tak, u nas rzeczywiscie zima lagodniejsza... Jak czytam niepokojace wiadomosci co sie dzieje w Europie kontynentalnej to tez mysle sobie, ze moglaby ta zima juz troche odpuscic:(...
Pozdrawiam cieplo, mimo mrozu za oknem i dziekuje za odwiedziny:).