Monday, 5 October 2009

Juz pazdziernik...


Szykuje sie na coraz chlodniejsze jesienne a niedlugo tez zimowe dni...
Gdy robi sie chlodno musze zawsze otoczyc sie cieplymi, miekkimi materialami, stworzyc sobie komfortowe otoczenie, taka wlasna kryjowke na przezimowanie;).

Przed sofa polozylam wiec wlochaty dywan:).
Powyciagalam ze strychu grube swetry i skarpetki.
Troche drutuje, a w planach mam zrobienie poduszek pasiastych w cieple kolory.
Szukam materialow aby cienkie, lniane zaslony zmienic na grube, miekkie, najlepiej aksamitne...

Lubie te jesienne przygotowania, zmienianie otoczenia wewnatrz domu, podczas gdy przyroda troszczy sie o te zmiany na zewnatrz...


I am getting ready for those colder autumn and soon winter days...
When it gets cold I always have to surround myself with warm, soft fabrics, create a comfortable place, a bit like my very own hide-away for the winter;).

So, I laid a shag carpet in front of the sofa:).
Took down thick sweaters and socks from the attic.
I am knitting a little and also plan to knit some stripe cushions in warm colours.
And looking for some fabrics so that I can hang thick, soft, preferably velvet curtains instead of the linen ones.

I like these autumn preparations, changing many things inside, just like the nature is taking care of the changes outside...

10 comments:

peggykombinera said...

na drutach robisz?
wow!

kolor wełny wspaniały :) szalenie mi się podoba.
czekam na efekty drutowych prac :)

ushii said...

tak, to otulanie się jest takie... przyjemne, a jednocześnie troszkę nostalgiczne... ale to dość miły aspekt jesieni :)

asiorek said...

tak, tylko tulenie i okrywanie sie ciepłem jest miłe jesienia i zimą:)
deszcz za oknem zdecydowanie nie.
Rób podusie i pokazuj:)))
buziaki

Magoda said...

Zainspirowałaś mnie ... do jesiennych porządków.
Miłego drutowania.
Uściski!

Yrsa said...

mamy podobnie , też zmieniam wystrój na zimowy . Robótki na drutach są żmudne / za wolno przybywa / , dlatego zaczęłam uczyć się szydełkowania .Jednak wolę szycie , na zimę można uszyć coś z polaru - jest lekki i ciepły . Życzę przyjemnego "drutowania" i koniecznie pokaż jak skończysz -Yrsa

aagaa said...

Oj ,mi tez sie włącza otulanie.Niestety pogoda do tego zmusza.Deszczowo u nas dzisiaj i zimno
Pozdrawiam

Magdalena Buraczewska-Świątek said...

no właśnie przyjście jesieni, a zaraz za nią zimy to taki pretekst, by "ocieplić" dom, atmosferę.

http://zaczarowaneszydelko.ofu.pl

Lena said...

Peggy, robie:), ale bardzo powolutku...

Ushii, Asiorek, tak otulanie jest mile szczegolnie w taki dzien jak dzis - gdy za oknem deszcz nieustanny...

Jagoda, kazda inspiracja jest dobra;).

Yrsa, polar jest fajny i cieply, chcialam sobie sprawic koc taki na zime, ale zajelam sie innymi rzeczami, teraz mi o tym przypomnialas:).

Aagaa, Magdaleno, Wam rowniez zycze milego oswajania jesieni:).

olla said...

To chyba jakiś atawizm, że jesienią ciągnie człowieka do sięgnięcia po druty - tez mnie własnie dopadło:) Pamiętam jak w ub.roku robiłaś poduszki w warkocze - nie mylę się chyba?

Lena said...

Olla:), w zeszlym roku robilam poduszki pachworkowe, o te: http://cottageinthepines.blogspot.com/2009/04/poduszki.html
Ale warkoczowe tez mi sie podobaja, moze kiedys sprobuje;).
No wlasnie, tez zawsze wyciagam druty na jesieni, co rok, tradycyjnie juz tak mam:).
Ciekawe co bedziesz drutowac...
Pozdrowienia!