Thursday, 24 June 2010

W Paryzu, na krotko...



Przedwczoraj mialam krotki postoj w Paryzu, tym razem czasu starczylo na jedna jedyna atrakcje, mianowicie odwiedziny wyspy Grande Jatte na Sekwanie. To wlasnie tam impresjonisci (m. in. Seurat, Van Gogh, Monet, Sisley) lubili przychodzic i malowac swoje obrazy - najbardziej znanym jest dzielo George Seurata "Niedzielne popoludnie na wyspie Grande Jatte" .

Co prawda obecnie wyspa niewiele przypomina ta z obrazu, w oddali majaczy La Défense, brzegi Sekwany zabudowane sa betonem. A w dniu mojej wizyty niebo bylo szare, zachmurzone, zwiastujace zblizajacy sie deszcz, co raczej bardziej przywodzilo na mysl skojarzenia z innym obrazem Seurata "Pochmurny dzien na Grande Jatte" ;) - ale wciaz jest tam wiele spokojnych, zielonych, calkiem przyjemnych zakatkow, mozna przysiasc sobie na lawce i popasc w zadume, jak to kiedys na tej wlasnie wyspie bylo...

***

Two days ago I went to Paris for a very short visit. I had enough time just to visit one place, that place turned out to be the Grande Jatte, an island in the River Seine. It is exactly where the impressionist (Seurat, Van Gogh, Monet, Sisley) used to come and paint, the most famous picture being A Sunday Afternoon on the Island of La Grande Jatte.

Nowadays, the island looks nothing like the one from the painting, the Seine's riverside is concrete, in the distance there are looming shapes of modern La Défense. When I went there, it was cloudy and grey, as if it was going to start raining in a moment, which got me thinking of another, maybe more appropriate for that day, Seurat's painting
Gray Weather, Grande Jatte;) - still, they are many lovely, green, peaceful places on the island, one can seat down and get lost in thoughts, what could this very same place be like all those years ago...

3 comments:

MariaPar said...

Mnie też "nosi". Chciałabym wyrwać się na parę dni. Pozdrawiam

naszemieszkanie said...

Ah te podróże - nawet taka krótka wycieczka ładuje akumulatorki :)

Bea said...

Paryz ma naprawde wyjatkowy urok, prawda? I niezapomniany klimat... Bardzo sympatyczny dzien mialas :)