Wednesday, 16 March 2011

Japan appeal...



Nie pisze zazwyczaj na blogu o wydarzeniach innych niz moje prywatne zycie, tym razem robie wyjatek.

Juz kilka dni minelo od tragicznych wydarzen w Japonii.
Poniewaz jest to kraj z wielu powodow wyjatkowo mi bliski, jestem bardzo poruszona tym, co teraz sie tam dzieje, brak mi slow...

Z boku po prawej zamieszczam logo Czerwonego Krzyza (jest napisane, ze to brytyjski oddzial, ale donacje ida bezposrednio do japonskiego).
Jesli tylko mozecie pomoc, bardzo prosze, w imieniu tych, ktorzy teraz tak pomocy potrzebuja...

Jestem myslami z osobami czytajacymi ten blog z Japonii.
Najglebsze wyrazy wspolczucia tym, ktorzy stracili swoich bliskich...

***

I do not usually comment on recent events on this blog, write only about my life, but this one time I am going to make an exception.

It has been a few days since the tragic events in Japan. I am deeply saddened by what has and is still happening there, the country and its people have always been close to my heart, I am lost for words...

I am putting a link to the right that will take you directly to the Red Cross Tsunami Appeal if you choose to make a donation (it says British Red Cross, but all their donations go directly to the Japanese Red Cross).


Thank you.

My best wishes go out to all those in Japan that read this blog.

My deepest sympathy to those who have lost friends and loved ones.

I keep everyone in my prayers...

2 comments:

W. said...

OOOO!
Moja droga gratuluję córeczki!!!!!


Pozdrawiam

W.

Lena said...

No,na razie jeszcze coreczka w brzuchu;), ale dziekuje bardzo.
Pozdrowienia!