Thursday, 21 April 2011

Nie ma to jak...


Ciasto drozdzowe wlasnej roboty na sniadanie (wreszcie przemoglam swoje lenistwo i je upieklam);)).

Do tego kawa BARDZO mleczna.
I smoothie bananowo-truskawkowe, akcent dla zdrowia:).

Milego dnia wszystkim!

***

How nice it is to have a piece of home made Brioche for breakfast (I finally overcame my laziness and baked it) ;)).

With VERY white coffee.
And a banana-strawberry smoothie - the healthy bit.

Have a nice day!


4 comments:

byziak said...

Bardzo smakowicie :)
Pyszne śniadanko a to ciasto drożdżowe - podziwiam, że Ci się chciało.

alizee said...

He he pyszności :)) Ściskam i życzę Cuuuuuudownych Świąt!!!!!

Leila said...

Hmm, ja nie mogę używać piekarnika:( Ale zawsze mogę sobie zrobić lodowca xD
Obserwujemy?

Lena said...

byziaku, no nie chcialo mi sie;) ale jakos sie zmobilizowalam. Bardzo mi to ciasto uroslo, wyszly w sumie 3 brytfanki, wiec pewnie powtorka nie za szybko nastapi...

alizee, dziekuje i nawzajem:).

Leila, mozesz sobie tez zrobic serniczek na zimno;). A co obserwujemy ,bo nie zrozumialam?