Saturday, 9 May 2009

Hmm, zolty?

Jakos nigdy nie przepadalam za zoltym, ale ostatnio co i rusz sie na niego natykam. I to w dodatku w calkiem ladnym wydaniu, ostatnie przyklady to...
Cma w ramie okna czekajaca cierpliwie na wieczor.
Sliczny wiosenny, zolty kwiatek przyciagajacy wzrok intensywnoscia barwy.
Moje ulubione jablkowo-miodowe cukierki:).
I wieczorne niebo powleczone zoltawa zlocistoscia...

Moze czas najwyzszy polubic zolty kolor?:)






I have never really been fond of yellow, but lately I am seeing it everywhere.
And, I must, say, in quite nice versions, for instance...
A moth sitting on a window pane, waiting patiently for the evening.
A pretty, spring, yellow flower, catching my eye with the intensity of its colour.
My favourite apple-honey flavour candy:).
And the evening yellowish-golden sky...

Maybe it is high time to start liking the yellow colour?:)

9 comments:

Daisy said...

Leno, czytałaś 'Muminki'? Bo w 'Lecie Muminków' była wróżba - kolor pierwszego ujrzanego w danym roku motyla miał oznaczać, jakiego lata można się spodziewać. Biały - nudne lato, żółty - lato wesołe, kolor brązowy oznaczał lato smętne i z problemami, a o czarnym lepiej było nie myśleć...
Dziwne, ale odkąd przeczytałam 'Lato Muminków', ta zasada zawsze mi się sprawdzała. Miałam kilka lat żółtych, białych też, niestety raz brązowe ;-) W tym roku mój pierwszy motyl był biały, ale - uwaga - z żółtymi końcówkami skrzydeł. Nie tracę nadziei :-)

Lena said...

Daisy:), Muminki czytalam kiedys, ale przyznam ci sie po cichu, ze mam ochote siegnac po cala serie jeszcze raz:) (i za sprawa Zosinkowych "Lekturek" za inne ksiazki, te "dla doroslych" napisane przez Tove Jansson tez! ale to tak na marginesie).
Fajna ta wrozba, nie pamietalam jakos tego fragmentu... No, jak Twoj motyl mial zolte koncowki skrzydel to cos w tym na pewno jest:).
A to zolte na moim oknie to byla cma nie motyl, tylko tak fotogenicznie wyszla;), ale moze daloby sie ja podciagnac pod kategorie motyla?...Hmm.
Pozdrowienia!

Yrsa said...

Lenko-pokój mojej mamy jest cały żółty : ściany , obicia mebli , obrus , nawet kwiaty w wazonie są żółte . Czytałam ,że to kolor energetyzujący , chyba coś w tym jest bo pomimo swoich 77 lat ma dużo wigoru i chęci do życia . Teraz wiem dlaczego , bo codziennie jak się budzi widzi żółty kolor .Pozdrawiam Yrsa

Daisy said...

Ćma to motyl, nie ulega wątpliwości :-) Więc jeśli pierwszy widziany w tym roku, to lato będzie super, i bardzo dobrze!
Ja po cichu tęsknię za Muminkami, nawet Buki się nie boję!

aagaa said...

Ja też nie przepadam za żółtym.Trochę mi się ,,przejadł,, gdy miałam zielono-żółty pokój.
Ale tak w sumie to nic do żółtego nie mam.Słoneczny,energetyzujący kolor.
A Twoje zdjęcia są niesamowite....

violcio11 said...

Przepiekne zdjecia. Ja polubilam zloty i coraz wiecej go w moim otoczeniu, a kiedys tego koloru nie cierpialam. Wszystko sie zmienia...

Lena said...

Yrsa, to ciekawe, caly zolty pokoj... Pewnie pozytywnie dziala na psychike, ale z drugiej strony trudno mi go sobie wyobrazic, dopiero sie do zoltego powolutku przyzwyczajam;).

Daisy, no mam nadzieje, ze lato bedzie udane - Twoje tez:).
I ja sie Buki nie boje, hehe, ale Muminki musza poczekac w kolejce, bo odkrylam niedawno pare bardzo ciekawych ksiazek...

Aagaa, Violcio, dzieki:).

Tak, wszystko sie zmienia, nasze upodobania i gusta tez. I dobrze:).

Elisse said...

A ja jestem słonecznym znakiem i kocham słońce, a co za tym idzie wszystko co żółte:)
W związku z przepowiednią życzę udanego lata, a motyl-ćma uroczy/a!

Lena said...

Dzieki Elisse i nawzajem:).