Tuesday, 21 April 2009

Na zamku





W ostatni weekend odwiedzili nas znajomi, wiec ponownie wybralam sie do Windsoru (w roli przewodnika robie sie juz coraz lepsza;)) , ale tym razem udalo mi sie zwiedzic tez troche tamtejszy zamek.

Windsorski zamek nie jest jakos super zabytkowy, ma ponad 900 lat, ale przez ten czas przeszedl wiele transformacji, poczawszy od drewnianej budowli wzniesionej przez Wiliama Zdobywce w latach ok. 1070-86 roku, przez liczne ulepszenia i przebudowania (juz w kamieniu) przeprowadzanych przez kolejnych wladcow, do pozaru w 1992 i ekstensywnej renowacji.

Tak czy owak robi niezle wrazenie... Na sporym obszarze (26 akrow) znajduja sie liczne budynki i ogrody, a z zamkowych tarasow, po ktorych z przyjemnoscia sie spaceruje (szczegolnie w taka piekna pogode), roztacza sie piekny widok na pobliskie wiejskie tereny oraz na Eton i plynaca wsrod pol Tamize...

Zamek jest jedna z oficjalnych rezydencji krolowej, czesto mowi sie, ze jej ulubiona. Coz, nie ma sie co dziwic:).



Our friends visited us last weekend and I went to Windsor again (I am getting better and better as a guide;)), but this time I managed to do some sightseeing of the Windsor Castle.

The Castle is not extremely old, throughout its 900-year history its design has changed and evolved, starting with the wooden castle built by William the Conqueror between 1070 to 1086 AD, then undergoing many improvements and renovations (in stone) done by the successive monarchs, until the fire in 1992 and the extensive renovations following it.

Anyway, the Castle is quite impressive... A vast area of 26 acres covers various castle buildings and gardens. And from the terraces, which are a pleasure to walk around (especially when the weather is so nice), there are excellent views of the surrouding countryside, Eton and the River Thames...

Windsor Castle is one of the Queen's three official residences, and is often said to be her favourite. Well, I am not surprised:).



2 comments:

Elisse said...

bardzo fajna wycieczka, ostatnio mam mało czasu więc z chęcią przeszłam sie chociaż wirtualnie:)
serdecznie pozdrawiam

martar said...

piekne miejsce...urocze..jak ja bym chciała oderwac sie od tej codziennosci i i wybrac sie na taka wyprawe:)
pozdrawiam