Tuesday, 27 January 2009

Koraliki i szalik

Mialam ostatnio farta, udalo mi sie w jednym ze sklepow pasmanteryjnych upolowac torbe pelna koralikow:D. Mam juz mnostwo pomyslow jak je wykorzystac, tylko czasu malo, jak zwykle...
W kazdym razie pierwszym produktem, ktory powstal w wyniku polaczenia welny z koralikami jest ten oto szalik:). Wyszedl kolorowy, optymistyczny, taki jak sobie zaplanowalam. Uwinelam sie z robotka w kilka dni, koncze juz go robic, jeszcze tylko dodam fredzelki na konce szalika i bede mogla zaczac go nosic:).

7 comments:

Iwjardim said...

Ja tęsknie za wiosna , a tu dziewczyna z radością szalik wydziergała ;-)
Bardzo ładny wyszedł , ale przecież już nie musi byc potrzebny ?

Lena said...

:D No nie zalamuj mnie;)).
Mysle, ze z miesiac go jeszcze ponosze, ostatnio jest zzzzimno...

A na wiosne tez bardzo czekam.

Elisse said...

Hejka:)
szaliczek piękniuśny, a na pocieszenie Ci powiem, że u nas mają być jeszcze siarczyste mrozy, więc jest szansa,że i do Ciebie zawitają:)
pozdrawiam cieplutko

magoda said...

Śliczny szaliczek!
Fajnie, że mnie znalazłaś bo z przyjemnością porozglądałam się u Ciebie. Dziś od rana w Bieszczadach za oknem zima biała.
Pozdrawiam najserdeczniej.

Lena said...

Dzieki za odwiedziny, dziewczyny:).

Elisse, nawet bym sie nie zdziwila gdyby doszly, w sumie przeciez sie mowi"luty podkuj buty";).

Magoda, to musi byc pieknie teraz w twojej okolicy! Dodaj jakies fotki jak bedziesz mogla:).

Yrsa said...

Witaj!
Ja też mam nowy szalik i myślę ,że ponoszę go przynajmniej do marca . Wszyscy czekają na wiosnę , ale przez to wcześniej nie przyjdzie . Dzisiaj u mnie spadł śnieg , właśnie wróciłam z dworu , zgrzałam się odrzucaniem zasypanego chodnika . Po zmierzch ładnie wyglądają ogrody przysypane świeżym puchem . Szkoda ,że śnieg nie zdążył na święta .Pozdrawiam Yrsa z ul.Zacisznej 13

Lena said...

Yrsa, fajny ten twoj szalik, ma ladny kolor.

A u mnie tez snieg spadl!!
Zreszta postaram sie pozniej pokazac.